Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogi. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 stycznia 2014

Wyzwanie fotograficzne - dzień trzeci

Temat na dzisiaj:


Niektóre postanowienia już znacie, inne powstały na potrzeby wyznania. Starałam się żeby to było coś łatwego, możliwego do zrobienia :). Rozliczę się z tego za rok.

A teraz przyznać się, kto kupił lub planuje zakup skakanki :)?
 
Wracam do nauki na jutrzejsze koło.

wtorek, 20 listopada 2012

Dziwny dzień...

Macie czasem tak, że musicie zrobić coś absolutnie ważnego a wcale Wam się nie chce?
Ja właśnie mam tak dzisiaj... Mam jutro ważne kolokwium i wiem, że powinnam się na nie porządnie przygotować, ale kompletnie mi się nie chce... Obejrzałam dwa odcinki serialu, zrobiłam obiad, posprzątałam pokój, zrobiłam i powiesiłam pranie... A książkę omijam szerokim łukiem... Nie chce mi się i już!
Liczę, że znów dopisze mi szczęście :). Ostatnio nic się na koło nie uczyłam, raz tylko przeczytałam notatki i dostałam 5, jako jedyna na 45 osób... Dzisiaj miałam następne kolokwium. Wiedziałam, że będzie ABCD i poszłam na żywioł... Dostałam 4 :D. A jutro potrzebuję 4/10 punktów żeby zaliczyć przedmiot... Może się uda...
Zmęczona jestem, znudzona, bo nic się nie dzieje. Wczoraj i dzisiaj siedziałam w domu... I złapałam doła. Nie mogę siedzieć na tyłku w mieszkaniu, bo się mnie głupie myśli trzymają :P. Dobrze, że jutro popołudnie w pracy, w czwartek ranek, a popołudnie to już urodzinowa impreza mojej siostry :D. W piątek po zajęciach zmykam do domku, do stęsknionej rodzinki. I znów będziemy świętować 24 urodzimy M. Tym razem w rodzinnym gronie :). Będę też piekła jej torta! Na samą myśl tych chwil od razu mi lepiej :)
I tylko wspomnienia tego, co było rok temu nie chcą wyjść z mojej głowy... Ostatnio śniła mi się rozmowa, rozmowa, która nigdy nie dojdzie do skutku, niestety...

Na poprawę humoru zmieniłam szablon na bardziej radosny. Nie wiem co to, ale kojarzą mi się ze skittles'ami :D. A że ostatnio ciągle poprawiam sobie humor czymś słodkim to pasują jak ulał :)

Ponad 10000 wyświetleń bloga (a statystyka nie jest od samego początku...) skłania mnie do prośby: każdy, kto do mnie zagląda niech zostawi pod tą notką jakiś znak, proszę! Wiem, że motywacja jest najważniejsza ;P, więc taki mam pomysł: zostawiając znak możecie mi zadać pytanie/pytania jakie tylko chcecie. Obiecuję na każde odpowiedzieć bez wymigiwania :)!

poniedziałek, 1 października 2012

Październik

Nie lubię tego miesiąca. Kojarzy mi się z taką aurą jaka była dzisiaj... Szaro, deszczowo, pochmurnie, dołująco, przytłaczająco... Brzydka jesień, taka, której nie znoszę...
W studia jako tako już się wdrożyłam, plan ogarniam, zajęcia w miarę. Nowa grupa całkiem w porządku, chyba nawet lepsza od poprzedniej... Okaże się z czasem :).
W ubiegłym tygodniu byłam na nowym stadionie na meczu - nie powiem, stadion fajny, robi wrażenie. Z chęcią jeszcze nie raz się tam wybiorę.
W weekend byłam w domu, ale to jakiś taki nijaki weekend był. Rozjazdowy, ciągle gdzieś, coś. Nic nie zrobiłam, nic nie odpoczęłam... Jedynie upolowałam buty, o których zawsze marzyłam. Które są szalenie piękne, a przy tym szalenie wysokie...
Dzisiaj do 17 byłam na uczelni, potem zakupy i sprzątnie pokoju. Za godzinę będzie siostra i nie będę już mieszkała sama. Super ;)

Blogosfera to cudowne miejsce, a blogowiczki to świetne babki :). Sprawa Asi i jej rodzinki uświadomiła mi, że jestem uzależniona najbardziej od blogów. Bo nawet z nieswojego komputera wchodziłam sprawdzić co nowego... Cały czas siedzi mi w głowie mała Li. Mała Wielka Kobieta :).

Jak pierwszy dzień na uczelniach, dziewczyny?
Słowo wyjaśnienia: "u mnie" zawsze zaczynamy wcześniej. I wcześniej też kończymy ;). Najpóźniej 17 czerwca rozpocznę wakacje. I tego się będę trzymać! Bo pogoda dzisiaj działa na mnie depresyjnie...
Buźka :*