Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówka. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 maja 2014

Zatrzymajcie świat, ja wysiadam...

Gdzie jestem jak mnie nie ma? Wszędzie!
Po raz tysięczny chyba piszę, że nie ogarniam. Ale serio! Takiego maratonu jak teraz miałam nie da się ogarnąć przy zdrowych zmysłach:P. We wtorek, tydzień temu robiliśmy pożegnalnego grilla, bo M. rzucił pracę w tym cyrku z którego ja odeszłam już w lutym. Rozbiliśmy obozowisko na wałach nad Odrą i siedzieliśmy tam od 16.30 do 2 w nocy:P. W sumie przewinęło się tam około 30 osób, przynajmniej tyle naliczyłam. W środę wstałam dość wcześnie, pojechałam po spóźnione prezenty imieninowe dla Mamy i urodzinowe dla Szwagra. Potem na zajęcia, z zajęć trzeba było się dostać na obrzeża miasta żeby z siostrą i szwagrem zabrać się do domu :). Na ulicach były takie korki jakich chyba nigdy we Wro nie widziałam... Normalnie masakra. Trasa, którą zwykle jedzie się 30 minut, była tak zakorkowana, że M. jechał ponad godzinę... Czwartek i piątek upłynęły na grillowaniu, pracach domowych i spotkaniach towarzyskich. W sobotę pobudka o 4.30, o 5.40 start pociągiem do Wrocławia. Od 10 do 22 w pracy, potem imprezka urodzinowa znajomych. Powrót do domu po 3 w nocy, szybkie mycie i do spania. Pobudka po 7, od 9 znów praca... W poniedziałek rano próby(o tym zaraz), potem zajęcia i znów praca, tym razem do północy. Wtorek - pobudka o 6, bo od 7.30 miałam wykład, potem próby, próby, próby... Dzień zakończony zakupami i przespaniem popołudnia. Dzisiaj od rana zajęcia, potem znów próby i wreszcie występ. Dzisiaj n mojej uczelni było uroczyste otwarcie juwenaliów, a dokładniej AWFaliów i moja instruktorka fitnessu miała zawody aerobiku w drużynach 6 osobowych. Wydaje mi się, że wystąpiłyśmy lepiej niż nas oceniono, ale nie mi to oceniać. Mam nadzieję, że Elsie się podobało :).
Jutro mamy dzień rektorski. Jako, że pogoda raczej będzie paskudna to chyba nigdzie się nie wybiorę... Będę leniuchować i pewnie trochę posprzątam :). Bo nawet torba z majówki leży nierozpakowana :).
T-Z będzie w poniedziałek, bo w tym tygodniu niewiele zdjęć zrobiłam, nie ma czym się chwalić :).
Ściskam ;*!