Wczoraj zaliczyłam lekką, przedwczoraj gimnastykę i mniej więcej od wczoraj, od godziny 10 mam ferie. Na uczelnię wracam dopiero 30 stycznia. A najlepsze jest to, że do tego czasu nie muszę NIC robić. Wizja błogiego lenistwa jak najbardziej mi odpowiada :).
Dzisiaj dali nam też plan na drugi semestr. Mam nadzieję, że uda mi się jutro zapisać do tej grupy w której już byłam i będę miała plan, który sobie już dzisiaj rozpisałam i który wcale nie jest tragiczny :P. Nie wiem dlaczego większość narzeka, dla mnie może być.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz